Oczekuję
dnia, kiedy przemoc dokonana pod wpływem pasji religijnej będzie uważana za
bardziej hańbiącą, bardziej wstydliwą niż występek chciwości i będzie
odpowiednio karana, a przywódcy religijni, którzy podżegają do takich aktów,
będą traktowani z taką samą pogardą, jaką mamy dla barmanów, którzy wypuszczają
niezdolnych do tego ludzi na autostrady. Musimy zmienić panujące powszechnie
założenia w ten sam sposób, w jaki opinia publiczna zmieniła się w sprawie
prowadzenia samochodów po alkoholu. Kiedy byłem młody, usprawiedliwiało się
pijanych kierowców, bo przecież byli pijani! Na szczęście dzisiaj uważamy, że są
podwójnie winni wszelkich złych uczynków popełnionych pod wpływem alkoholu.
Ostatnie Komentarze